Pentagon publikuje nagranie tajemniczego obiektu nad Morzem Żółtym
Amerykański Departament Obrony opublikował czwartą partię odtajnionych materiałów dotyczących UAP (niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych) w ramach programu PURSUE (Presidential Unsealing and Reporting System for UAP Encounters). Wśród nich znalazło się 18-sekundowe nagranie w podczerwieni z 1 stycznia 2025 roku, które wzbudziło duże zainteresowanie.
Nagranie zostało zarejestrowane przez Dowództwo Indo-Pacyfiku Stanów Zjednoczonych nad Morzem Żółtym, pomiędzy Chinami a Półwyspem Koreańskim. Kamera wyposażona w czujnik podczerwieni śledzi jasny obiekt określony jako „obszar kontrastu”, który na ekranie przypomina świecącą sześcioramienną gwiazdę. Początkowo może wyglądać jak uszkodzenie obrazu lub artefakt wyświetlacza, jednak sposób, w jaki system utrzymuje go w centrum kadru, zwrócił uwagę wojskowych analityków.
Przypadek otrzymał oznaczenie DOW-UAP-PR104 i pozostaje niewyjaśniony. Według oficjalnego opisu materiał został opublikowany wyłącznie w celach informacyjnych i nie przesądza, czy zarejestrowany obiekt był rzeczywistym statkiem powietrznym, zjawiskiem naturalnym, efektem działania czujników czy innym zjawiskiem. Nie przedstawiono również dowodów łączących go z technologią obcego państwa, balonami ani innymi znanymi obiektami.
Publikacja materiału wpisuje się w działania administracji prezydenta Donalda Trumpa mające zwiększyć przejrzystość w sprawach dotyczących UAP. Jest to kolejny przypadek, w którym wojskowe systemy obserwacyjne zarejestrowały zjawisko, którego nie udało się szybko wyjaśnić.
Sceptycy zwracają uwagę, że podobny kształt może powstać wskutek efektów optycznych, pracy kamery podczerwieni lub silnych źródeł światła tworzących charakterystyczne wzory na obrazie. Z kolei zwolennicy pełnego ujawniania danych podkreślają, że wojskowe sensory nie tylko wykryły obiekt, ale także utrzymywały go w śledzeniu przez cały czas nagrania, co ich zdaniem uzasadnia dalsze badania.
Oficjalne stanowisko pozostaje niezmienne. Nie przedstawiono żadnych dowodów wskazujących na pozaziemskie pochodzenie obiektu. Nagranie zostało zakwalifikowane jako nierozstrzygnięty przypadek i stanowi kolejny element rosnącej bazy materiałów dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk obserwowanych przez amerykańskie systemy wojskowe.
Amerykański Departament Obrony opublikował czwartą partię odtajnionych materiałów dotyczących UAP (niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych) w ramach programu PURSUE (Presidential Unsealing and Reporting System for UAP Encounters). Wśród nich znalazło się 18-sekundowe nagranie w podczerwieni z 1 stycznia 2025 roku, które wzbudziło duże zainteresowanie.
Nagranie zostało zarejestrowane przez Dowództwo Indo-Pacyfiku Stanów Zjednoczonych nad Morzem Żółtym, pomiędzy Chinami a Półwyspem Koreańskim. Kamera wyposażona w czujnik podczerwieni śledzi jasny obiekt określony jako „obszar kontrastu”, który na ekranie przypomina świecącą sześcioramienną gwiazdę. Początkowo może wyglądać jak uszkodzenie obrazu lub artefakt wyświetlacza, jednak sposób, w jaki system utrzymuje go w centrum kadru, zwrócił uwagę wojskowych analityków.
Przypadek otrzymał oznaczenie DOW-UAP-PR104 i pozostaje niewyjaśniony. Według oficjalnego opisu materiał został opublikowany wyłącznie w celach informacyjnych i nie przesądza, czy zarejestrowany obiekt był rzeczywistym statkiem powietrznym, zjawiskiem naturalnym, efektem działania czujników czy innym zjawiskiem. Nie przedstawiono również dowodów łączących go z technologią obcego państwa, balonami ani innymi znanymi obiektami.
Publikacja materiału wpisuje się w działania administracji prezydenta Donalda Trumpa mające zwiększyć przejrzystość w sprawach dotyczących UAP. Jest to kolejny przypadek, w którym wojskowe systemy obserwacyjne zarejestrowały zjawisko, którego nie udało się szybko wyjaśnić.
Sceptycy zwracają uwagę, że podobny kształt może powstać wskutek efektów optycznych, pracy kamery podczerwieni lub silnych źródeł światła tworzących charakterystyczne wzory na obrazie. Z kolei zwolennicy pełnego ujawniania danych podkreślają, że wojskowe sensory nie tylko wykryły obiekt, ale także utrzymywały go w śledzeniu przez cały czas nagrania, co ich zdaniem uzasadnia dalsze badania.
Oficjalne stanowisko pozostaje niezmienne. Nie przedstawiono żadnych dowodów wskazujących na pozaziemskie pochodzenie obiektu. Nagranie zostało zakwalifikowane jako nierozstrzygnięty przypadek i stanowi kolejny element rosnącej bazy materiałów dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk obserwowanych przez amerykańskie systemy wojskowe.